Menu

00

Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje

niedziela, 15 września 2013

Warsztaty - plan pracy

Kochani! Już jest - plan pracy na najbliższy rok szkolny z Zajęciarnią Artystyczną DArteo :)

Najbliższe spotkanie już 11 października. Zachęcam do zbierania liści klonu, z których wykonana zostanie dekoracja :) Więcej informacji wkrótce!

Serdecznie zapraszamy!



Wanienne panny L&L - 2

Praca troszkę się posunęła do przodu, choć czasu na nią mi ostatnio brakowało! Ale haft szyje się bardzo przyjemnie i szybko widać efekty. W tym hafcie postanowiłam przetestować tzw. znikające pisaczki do rysowania tych kwadracików na oczkach kanwy i powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż takiego efektu! Początkowo miałam obawy ich stosowania, ale teraz okazuje się, że po dłuższej przerwie w pracy nad haftem musiałam gdzieniegdzie domalować raz jeszcze linie orientacyjne, bo poprzednio namalowane po prostu zniknęły! :) Na zdjęciu widać pierwsze malowanie linii (w lewym górnym rogu) i na nowo namalowane po prawej stronie w środku wanny. 

No to już widać, że wanna prawie na ukończeniu. Niedługo zabiorę się za Ludmiłę, która siedzi w tej wannie. Nie mogę się już doczekać :)


Równocześnie pracuję też nad innym projektem odnawiania mebli.W nowym - starym mebelku wymienione zostaną nóżki, bo te które są dotychczas raz, że się już zniszczyły, a dwa że mi się nie podobają :) Nóżki kupiłam w Castoramie, obejcowałam i polakierowałam 3 warstwami lakieru, ale że póki co efekt polakierniczy mnie nie zadowala, to tego lakieru nie będę im szczędzić i bankowo jeszcze z 10 warstw będzie je czekać :) Więc przy obecnej temperaturze to będzie jakieś 10 dni pracy :)


Ostatnio zapomniałam też przywitać serdecznie nowych obserwatorów! Bardzo się cieszę, że jesteście!

Zapraszam dlatego starych i nowych obserwatorów do mojego Candy! Obiecuję, że nagroda będzie bomb(k)owa! :)

czwartek, 12 września 2013

Podaj dalej

Jejuuu w końcu mam dostęp do internetu! Od ostatniego tygodnia nie mam kiedy usiąść do komputera i naskrobać cokolwiek...  W domu jest bowiem niezapowiedziany, ba! zupełnie niespodziewany remont! No więc pracy masę. Ale na szczęście któregoś dnia przychodzi do mnie poczta i przynosi paczuszkę :) A w niej? Oj jakie cudowności! Jakiś czas temu wzięłam udział w zabawie Podaj dalej u Bożenki z bloga Tu mieszka miłość. Otrzymałam od niej prześliczne upominki! Lawendowe serduszko (poduszka), woreczek z pięknie pachnącą zasuszoną lawendą oraz lawendową świeczkę. Prócz tego przepyszną herbatkę (Afrykańska królowa) i słodycz, która znikła w mgnieniu oka :)

Bożenko! Baaaaaardzo Ci dziękuję za te prześliczne prezenty! Ale mi sprawiłaś radość tymi upominkami :)

Tym samym przyszła i kolej na mnie, żeby zorganizować zabawę Podaj dalej. A zatem :) 

Pierwsze dwie osoby, które pod tym postem wyrażą chęć udziału w zabawie obdaruję upominkiem :) Proszę o dopisanie aktualnego adresu @, żebym mogła się z Wami skontaktować :)
Poproszę również o chwilę cierpliwości :)

No więc :) Kto chętny na cukieraski? :)

P.S. Przypominam jeszcze o trwającym u mnie Candy!

niedziela, 8 września 2013

MTP

Słów kilka na temat:

K: To co ty teraz będziesz robić?...
A: A no nie wiem... w końcu będę nieć mnóstwo czasu dla siebie już nikt nie będzie mi marudził... a weź się zabierz do nauki... itd :)


.... może w końcu zabiorę się za zaległe dekupaże?!

M: Ty to byś wszystko zdekupażowała!
A: No przecież wiesz, że nie lubię się nudzić :) Nie mogę usiedzieć w miejscu przez 5 min! W grudniu są targi rękodzieła. Pójdziesz ze mną?
M: O matko! Iść tam z tobą to istne samobójstwo! Bo ty tam cały dzień byś mogła być i najchętniej byś wszystko wykupiła!
A:  No to właśnie powinieneś iść tam ze mną i mnie pilnować co bym się nie pozbyła całego portfela :)

Dla niewtajemniczonych: w piątek stałam się utytułowaną 6cioma literkami przed nazwiskiem :) Od piątku jestem MAGISTREM INŻYNIEREM ! :) No to teraz... rybki albo grzybki, bo jakby ktoś nie wiedział to:
M G R  I N Ż = Może Gówno Robić I Nieźle Żyć .... albo Żeby Nie wiem Ile Robił Gówno Ma...
no wolałabym te pierwszą opcję :p ale i tak się cieszę z ukończenia tego etapu :)
Zatem od dziś jam jest:

MIS RzIRMa czyli Muzyk Instrumentalista Skrzypek Rzępolista Inżynier Rękodzielnik Magister i to dokładnie w takiej kolejności! :)

A tymczasem...?

Ledwo lato się skończyło, a już myślę o świętach! Też tak macie?... czy tylko ze mną jest coś nie tak ;p Już myślę, jakie dekoracje zrobię na święto Wszystkich Świętych i zaczynam zbierać potrzebne materiały. W myślach jest już też coś co zwie się szałem świąt Bożego Narodzenia... nie wiem od czego zacząć bo pomysłów mam za dużo a czasu zdecydowanie za mało !!! 

Tymczasem w ferworze poszukiwawczym przypomniałam sobie o ubiegłorocznych targach rękodzielnictwa w Poznaniu :)


ktoś się wybiera? :) Ja nie mogę się już doczekać! Tym razem zrobię wszystko, żeby wziąć udział w jakiś kursach. A co :)

Moja relacja z ubiegłego roku: >> klik <<

czwartek, 5 września 2013

Decoupage na start 3 - produkty firmy Nerchau

Jak zapowiadałam jakiś czas temu, polski dystrybutor Corex So. z o.o. zaproponowała mi przetestowanie kilku produktów niemieckiej firmy Nerchau. Otrzymałam od nich paczuszkę z farbami, lakierami i brokatowym linerem. 


Zatem zgodnie z prośbą kilka słów o każdym z produktów :) 

Farby akrylowe matowe z serii Hobby Studio 20 ml:
w zestawie kolorów 6 szt.:  biały, żółty, zielony, niebieski, czerwony i czarny. Konsystencja - od bardzo gęstych do rzadszych. W zależności od tego jaki kolor otworzyłam. Odcienie bardzo mi się podobają, choć ja wolę pracować na farbach o rzadszej konsystencji. Farby dobrze się miesza i rozprowadza. Wykorzystałam je m.in. w bażantowym zegarze.                              Ocena od 1-10? ==> 7

Klej do decoupage Haftgrund 250 ml:
Konsystencja: żelowaty (nie super rzadki, ale też nie super gęsty). Bardzo dobrze klei się nim serwetki na wszystkich powierzchniach. Dzięki swojej konsystencji serwetka nie wchłania tyle wody, dzięki czemu w czasie pracy nie powstaje tyle zagniotek, co w przypadku klejów do rozcieńczania w wodzie. Zauważyłam jednak, że przed aplikacją tym klejem pędzel dobrze jest zamoczyć w wodzie i powtarzać tę czynność co kilka jego "zamoczeń" w kleju. Dzięki temu włosie pędzelka będzie cały czas plastyczne i nie poskleja się. Jedyną wadą jest tylko to, że przez te konsystencję szybko go ubywa :p Produkt polecam.
Zapach: delikatny, nieodurzający. 
Ocena od 1-10? ==> 9


Lakier akrylowy Klarlack 250 ml:
Bezbarwny, błyszczący. Lakier aplikuje się bardzo dobrze. W zasadzie, dla mnie nie różni się on niczym od lakierów, które używam. Jest wodoodporny, wytrzymały na ścieranie. Można go stosować na wszystkich dekorowanych powierzchniach.
Czas schnięcia (na dotyk): nie sprawdzałam.
Zapach: brak.
Produkt mogę polecić z całą stanowczością. 
Ocena od 1-10? ==> 10




Lakier akrylowy do spękań Klarlack 250 ml
Bezbarwny lakier, którym wykonuje się imitację spękań powierzchni. Aplikuje się go pomiędzy dwiema warstwami farb o najlepiej kontrastujących odcieniach. 
Zapach: brak.
Nie wypróbowałam go jeszcze, bo najpierw muszę opanować technikę spękań, która do najłatwiejszych nie należy ;p Jeśli coś mi już wyjdzie to postaram się z wami podzielić opinią w tym temacie :)
Ocena od 1-10? ==> ...



Glitter Liner z brokatem:
To brokatowa farba akrylowa z wąskim aplikatorem. Dzięki temu uzyskuje się piękny, błyszczący i optyczny efekt 3D ! Można nim malować na każdej powierzchni: papier, tektura, drewno, ceramika, naczynia gliniane, szkło, metal, tworzywa sztuczne i tkaniny. Glitter Liner można łączyć z akrylowymi farbami serii Hobby, farbami do malowania na szkle (Window Art), tkaninach (Textile Art). 
Dostępność kolorów: czerwony, różowy, niebieski, zielony, zielony fosforyzujący, złoty, srebrny, antracytowy, iryzjący, hologram.
Aplikując Liner na dekorowaną powierzchnię uzyskałam linię na poły brokatową na poły białą... Zaskoczyło mnie to początkowo. Ale po jakimś czasie biały kolor wysechł i zniknął pozostawiając jedynie piękny brokatowy odcień. Produkt polecam! Jest rewelacyjny. Nadaje się idealnie do dekorowania ozdób świątecznych, zwłaszcza bożonarodzeniowych :)
Czas schnięcia: szybki (nie sprawdzałam z zegarkiem ;p) ale po chyba 20 min było już suche na dotyk.
Zapach: brak
Ocena od 1-10? ==> 10


Ogólna ocena produktów Nerchau - jestem zadowolona z efektów użytkowania tych produktów. Uważam, że dobrze sprawdziły się do techniki decoupage.

~ ~ ~
W tej serii napisałam również:

środa, 4 września 2013

Półeczka kuchenna

Jakiś czas temu pewna półka zapukała do mych drzwi. Znajda nie była zniszczona, ale widać było już na niej pierwsze oznaki użytkowania :) Zastanawiałam się, co mi ona przypomina... i w końcu stwierdziłam, że u poprzedniego właściciela pełniła ona rolę półeczki na telefon :) Jakiś majsterkowicz widać, że ją przerobił troszkę :) 

Ja postanowiłam ją zdekupażować! Półeczka czekała dłuuuuugo na swoją kolej. Pół lata myślałam jak ją ozdobić. W końcu jednak wpadłam na pomysł i zaczęłam go konsekwentnie realizować :)
Nie powiem, że było łatwo, bo nie było. Te fifki, wywijasy i zakrętasy doprowadzały mnie do szewskiej pasji... ale efekt końcowy zachwycił nie tylko mnie ale i resztę domowników :) Więc uznałam, że było warto! Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed przemianą :) Wtedy byłoby dopiero widać jak to wyglądało :) Ale trudno :) Nauczka na przyszłość :)


I jak się wam podoba? :)

Przypominam o mojej Mysiowej rozdawajce.

wtorek, 3 września 2013

Muffinkowa deseczka

Jakiś czas temu Ania z bloga Posolone pomysły złapała u mnie licznik i zrobiłam dla Niej upominkową niespodziankę do kuchni :) Prezent u Ani jest w domu już dawno, ale jakoś brakowało mi okazji, żeby się nim pochwalić, co też postanowiłam zrobić teraz :)

Nie mogłam się oprzeć, żeby nie zrobić pierwszej w życiu muffinkowej deseczki ! Niestety zdjęcia są kiepskiej jakości, za co bardzo przepraszam, bo robiłam je telefonem.

Muffinkowa deseczka z przetarciami na brzegach no i moim wytęsknionym wręcz motywem muffinek :) Polowałam na nie bardzo długo !


poniedziałek, 2 września 2013

Łąkowe słoiczki - kurs

2 września... poniedziałek... pierwszy dzień szkoły.... biała koszulka... granatowy kubraczek.... ołówek i notes za pazuchę... i znów słychać pierwszy dzwonek... pierwsze wrażenia po wakacjach, plan lekcji na najbliższy semestr... śmiech, gwar szkolnych murów... pierwsze lektury... strach przed niezapowiedzianymi kartkówkami... sprawdziany... jesienna pogoda zachęcająca do siedzenia w domu i wagarowania.... jak to dawno temu było :) i pomyśleć, że przed chwilą człowiek uczył się alfabetu i dodawania :) 

No cóż :) Pogoda dzisiaj w Poznaniu faktycznie nie nastraja pozytywnie, dlatego postanowiłam przywołać resztkę minionego lata i pokazać wam kurs na łąkowe słoiczki, które pokazałam wam
 tutaj :) 

A więc :) Potrzebujemy 
  • słoiczki :), 
  • nożyczki, 
  • kartkę najzwyklejszego papieru (do szablonu), 
  • lakier akrylowy bezbarwny, 
  • jasną farbę podkładową 
  • i motyw serwetkowy :)
Teraz trzeba dokładnie umyć płynem do mycia naczyń nasze słoiczki (zwłaszcza z zewnątrz), żeby je odtłuścić i pozbawić innych zanieczyszczeń. Kiedy są już gotowe, to ja potraktowałam je kilkoma warstwami lakieru bezbarwnego (u mnie 3). Był to jak się okazało udany eksperyment :) - lakier sprawdził się jako podkład na szkle :) Na zdjęciu mam nadzieję, że widzicie różnicę między nakrętką słoiczków (czyste szkło) a dolną częścią (polakierowane szkło). Powierzchnia jest troszkę bardziej zmatowiona :) Ale będzie widać, co się znajduje w środku.

Dygresja: szkło to bardzo gładka powierzchnia i czasami ciężko jest nam w ładny sposób pomalować farbą wybrane miejsca, tak żeby to dobrze wyglądało. Dlatego stosuje się podkłady, które są dostępne w sklepach dla rękodzielników. Ja jednak postanowiłam wypróbować lakier :) W końcu nie wszystko złoto, co się świeci :) No i udało się :) Powierzchnia jest troszkę bardziej zmatowiona, ale przezroczysta :)

Później wycinamy szablon. Odmierzam mniej więcej wielkość naszego szablonu - w tym wypadku kółka. Jako wzór, w zależności od wielkości, możemy wykorzystać np. nakrętkę od butelki, kółko od taśmy klejącej czy inne okrągłe przedmioty. Odrysowujemy zatem wzór na kartce i wycinamy go, tak jak na obrazku 2. Jak widzicie zostawiłam spory zapas po bokach. W tych miejscach przykleję szablon taśmą klejącą do słoiczka, żeby był stabilny! No i malujemy :) (ja pomalowałam gąbeczką).

Ważna uwaga! - nie przyklejajcie taśmy do pomalowanej lakierem części, bo lakier może odejść i będzie to brzydko wyglądać!


Później przygotowujemy motyw do naklejenia :) Ja wybrałam kwiaty łąkowe i zioła. Motywu nie wycinałam, a wydzierałam bo wtedy nie widać miejsc, gdzie kończy się nam serwetka. 

Całość lakierujemy kilkoma warstwami lakieru :) Ja lakieruje zawsze 3x (za każdym razem pod innym kątem). Są osoby co lakierują kilkaNAŚCIE razy, ale ja jeszcze nie sprawdziłam tego efektu :) Zadowala mnie tak jak jest :)

Przypominam o mojej Mysiowej rozdawajce! :)

niedziela, 1 września 2013

Pomidorowy koszyczek

Prosty, łatwy i przyjemny dla brzuszka i oka :)

Co jest potrzebne?
  • pomidor,
  • ostry nożyk,
  • coś do wypełnienia pomidorka, np. sałatka lub warzwa.
Pomidor umyć, wyciąć uchwyt (tak jak na obrazku) i delikatnie wyciągnąć miąższ łyżeczką.
Do pomidorka wkładamy co tam mamy pod ręką :) Byle było kolorowo :) np. kukurydza, ogórek, listki pietruszki itd. Taka dekoracja na pewno ucieszy nie jednego smakosza pomidorowych przysmaków :)


Po więcej pomysłów zapraszam na mojego chomika :)

Przypominam też o mojej Mysiowej rozdawajce :)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Łąkowe słoiczki

Dzisiaj będzie bez zbędnego biadolenia :p
Przyszła wena, była motywacja, trochę czasu na pracę, trochę poprawek... no i są :)

4 małe łąkowe słoiczki! :)
Przeznaczenie - przyprawy, dlatego chciałam, żeby były chociaż troszkę przezroczyste. Ale jednocześnie miały akcent kwiatowy. 


Jeśli chcecie, to następnym razem pokażę wam kurs na nie :)
I co o nich sądzicie?

piątek, 23 sierpnia 2013

Wanienne panny L&L

Kochani! Dziś... no właściwie wczoraj wieczorem rozpoczęłam pracę nad kolejnym projektem krzyżykowym. Tym razem projekt będzie dla mnie, a szczegółowo rzecz ujmując - do mojej łazienki :) Wanienne panny Lucy i Ludmiłę to mój upragniony haft od dawien dawna. Jak zobaczyłam go po raz pierwszy wiedziałam od razu, że muszę go zrobić! I teraz, kiedy mam więcej wolnego czasu udało mi się go zacząć. Jeszcze nigdy nie odczuwałam takiej satysfakcji z haftowania. Normalnie odliczam godziny, żeby znów usiąść i dziergać :) Choć zrobiłam niewiele postanowiłam podzielić się z wami tą informacją :) Wanienne panny będą połączone na jednym obrazku, skierowane głowami do siebie. Ten długi obrazek zawiśnie w mojej łazience. Poszukuję obecnie odpowiedniej ramki do niego :)

 będzie prawie tak jak tu:

a póki co jest tak:

Ostatnio odczuwam tak niebywałą radość z powodu założenia tego bloga. Nigdy nie pisałam żadnych pamiętników, a świat blogów uważałam niegdyś za zajęcie dla szczeniactwa... Zawsze jednak chciałam uwieczniać jakoś swoje prace, żeby pamiętać co i jak robiłam. 
Założenie bloga okazało się być dla mnie zupełnym przypadkiem! I do dzisiaj uważam ten przypadek za jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. Ten elektroniczny pamiętnik połączony z albumem ;p to rewelacyjna rzecz! Dzięki temu znajduję wiele inspiracji na waszych blogach do realizacji moich pomysłów poprzez prace, które wykonujecie. W tym miejscu muszę wam także gorąco podziękować (szczególnie tym stałym bywalcom i komentatorom) za to, że jesteście, służycie radą, pomysłami, słowem. 

Ale się rozgadałam... :D pardon :)

Muszę się pochwalić jeszcze jedną rzeczą! Otóż ostatnio zakupiłam w końcu organizer do mulin. Nazbierało mi się już nieco tych kolorów i powoli wkradał się tam bałagan. Pierwotnie wszystkie muliny trzymałam w kartonie w oddzielnych opisanych woreczkach. Teraz, jak widzicie porządne pudełeczko! z bobinkami plastikowymi (wole takie od kartonowych, bo wydaja mi się bardziej porządne. A my Poznaniacy z zasady chyba lubujemy się w rzeczach porządnych ;p)


Nowością są także pisaki do haftu, które wypróbowuję właśnie na Waniennych pannach :) Póki co jestem nimi zachwycona. Mam tylko nadzieję, że zejdą jak już skończę. Wprawdzie sprawdziłam na jakimś skrawku czy to aby nie jakaś ściema jest z tymi pisakami, no ale stresik mały będzie dopóki dopóty nie skończę całego haftu! 

Szykuję kolejne niespodzianki na blogu! m.in. będzie kurs decoupage na szkle (decoupage półprzezroczysty!)

Zachęcam do udziału w moim Mysiowym Rozdaniu! :)

Klasyczna szkatułka ze wzorem antycznym

Jedno z moich pierwszych poważniejszych zamówień! Generalnie wszystko, co robię, robię dla siebie lub dla znajomych w formie prezentów. Nieczęsto zdarza mi się zrobić coś na zamówienie, bo póki co nie preferuję tego typu pracy rękodzielniczej. Jeśli już, to korzystam z handlu wymiennego :) Tak jest i tym razem :) Ale to co dostanę (choć wiem co to będzie) to i tak nie powiem, bo sama jeszcze nie wiem jak to będzie wyglądać :) Ale wierzcie lub nie czekanie na to cudowne COŚ jest bardzo ekscytujące ! :)

Wracając jednak do tematu. Jakiś czas temu zrobiłam dla pewnej Panny szkatułkę z okazji jej 18-tych urodzin. Wyglądała ona wtedy tak: > klik
Prezent ten tak się spodobał owej, już teraz dorosłej, Pannie, że poprosiła mnie o wykonanie podobnej dla swojej koleżanki. A że w szkatułka miała zawierać akcent popularnego obecnie zespołu muzycznego, to w nawiązaniu do nazwy kompozycja klarowała się tym razem w brązach i zieleniach.


Wybierając tę serwetkę nie byłam początkowo zbyt mocno przekonana. Kiedyś widziałam jedną rzecz ozdobioną tą serwetką i nie spodobało mi się to zbytnio. A jeśli mi się już coś nie spodoba, to długo muszę się nastawiać, żeby zrobić coś co mi się z góry nie podoba! Dlatego też i ta szkatułka czekała na swoją kolej ... na odpowiedni moment, kiedy to moje wygórowane EGO powiedziało magiczne TAK! No więc przemogłam się w końcu z tą szkatułką i muszę wam powiedzieć, że moje ego się nieco podbudowało :) Nie sądziłam, że serwetka ta będzie się tak dobrze komponować z resztą! Mogę chyba śmiało powiedzieć, że mi się udało... chociaż to, że ja tak sądzę nie oznacza, że tak jest :) Na zdanie ostateczne będę czekać chyba do października (o ile dobrze pamiętam) bo wtedy owa jubilatka obchodzi swoje 18-te urodziny :)
Szkatułka ta nie była wcale taka prosta do zrobienia, jak to może wynika ze zdjęć :) Miała ona bowiem zaokrąglone rogi, które niestety nie ułatwiały przyklejanie serwetki :) Jakoś sobie jednak poradziłam! :)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Mysiowe Rozdanie

Jakiś czas temu otrzymałam od koleżanki stary, ubiegłoroczny kalendarz z mysiowymi obrazkami Ellen van Deelen. Ona chciała go wyrzucić, ale jak zobaczyłam te myszki, to uznałam to za świętokradztwo ! Wtedy jeszcze nie wiedziałam co z nimi zrobię... bo jest ich, jak można się domyśleć aż 12 szt. I powiem szczerze..., nadal nie wiem :p

Z tej właśnie okazji postanowiłam zorganizować rozdawajkę, w której głównym zadaniem będzie opisanie swojego pomysłu na te 12 myszy! Każdy może podać dowolną ilość swoich pomysłów. Prośba jedynie, żeby było one wówczas w jednym wątku do danej osoby. Czyli jeśli np. przyjdzie nam do głowy nowy pomysł, to pod swoją deklaracją udziału klikamy "Odpowiedz" i dalej już wiecie co robić :)

Obrazki są duże (30 x 30 cm). Wygrywa osoba, której pomysł spodoba mi się najbardziej. Jeżeli będzie kilka takich pomysłów, osób itp. to przeprowadzę losowanie, które wyłoni zwycięzcę. 

Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski. W zabawie MOGĄ brać udział osoby z własnymi blogami oraz nie posiadające bloga (dla tych drugich prośba o pozostawienie adresu @, w celu ułatwienia kontaktu w przypadku wygranej).

Zabawa będzie trwać dosyć długo, bo aż do końca listopada! Stwierdziłam, że tak długi czas będzie odpowiedni do wymyślenia czegoś fajnego :)

Zasady takie jak zwykle:
wpis pod tym postem z chęcią wzięcia udziału w zabawie 
oraz opisem swojego pomysłu na 12 myszy 
i banerek do pobrania na bloga:


Nagrodą w zabawie będzie komplet 3 bombek choinkowych do powieszenia na choinkę wykonanych technikami: karczochową, decoupage na gipsie oraz haft xxx.
Dla przypomnienia jak będzie to wyglądać:

A oto 12 obrazków myszy o których mowa w zabawie :) Prawda, że przeurocze?


No! To do dzieła :) Mam nadzieję, że będą jacyś chętni w zabawie :) Liczę na was Kochani! :)

Lawendowa wymianka: zegar + herbaciarka

Jakiś czas temu zapisałam się na pierwszą w życiu wymiankę :) Chciałam spróbować czegoś nowego :) Lawendowa wymianka u Ani - przyznam, że było to dla mnie wyzwanie. Lawenda? Nieeee... to nie dla mnie... Tak myślałam przez długi czas. Jak to wiele czasu zajmuje, żeby człowiek (kobieta ;p) przekonał się do czegoś! Dzisiaj lawenda to mój ulubiony motyw kuchenny! Kojarzy mi się z ziołami (nie wiedzieć czemu), a że jest fioletowa (zwykle w nadrukach niebiesko fioletowa ! ) to idealnie pasuje do mojej kuchni! hihi :)
I tak to od kuchni wszystko wygląda! :)
Zabawa wymogła na mnie zrobienie dla mojej pary pewne upominki, które owa obdarowana już ma u siebie w domku :) dlatego mogę je wam pokazać. Kasia z bloga Kramikowe cuda Katarzynki otrzymała ode mnie zegar i upragniony od dłuższego czasu chustecznik. Dużo czasu zajęło mi poszukiwanie odpowiedniego motywu lawendy. Nie chciałam, żeby był on typowy, klasyczny, powszechny... szukałam jakiegoś nietuzinkowego. Takiego, którego jeszcze nie znałam :p (a w Poznaniu, gdzie mieszkam odziwo ciężko o coś nietuzinkowego). Niestety więcej tego co mi się podoba znajduję w internecie, sklepach internetowych, z których staram się rzadko korzystać, bo koszty wysyłki mnie denerwują! :) Dlatego jak już dorwałam ten motyw lawendy, to stwierdziłam - Tak! To jest to! 
No i zabrałam się do pracy :)

Zarówno zegar i chustecznik to dla mnie nowość. Mam jednak nadzieję, że Kasi spodobały się wymiankowe prezenty :)


A co ja dostałam? A to :) Zdjęcie z bloga Kasi:


Po pierwsze - koszyczek na gumki do włosów do łazienki :)
Po drugie komplet 4 szydełkowych zajączków (króliczków)
Rowerek z papierowej wikliny
Gorset z papierowej wikliny

REWELKA! Kurde... no muszę się nauczyć dziergać tej wikliny, bo to normalnie jakaś profanacja z mojej strony już jest!

~ ~ ~
Za niedługo będą kolejne nowości :) Mam wam tyle do pokazania, a nie chcę zanudzać was długaśnymi postami! :) Także bądźcie cierpliwi! Może szykuje się kolejny kurs?! Mam w głowie kilka pomysłów, a pogoda nastraja powoli do długich spacerów w poszukiwaniu liści! :) Jeżeli macie zatem ochotę na małą przygodę z Szezlączkiem zachęcam do zbierania duużych liści. :) Będzie ich dużo potrzeba :) Do zobaczenia następnym razem!

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Kuchenne rewolucje!

Wiecie... to jest niesamowite, co można znaleźć w piwnicy! :) Ostatnio miałam chwilę wolnego i postanowiłam zajrzeć tam, bo od dłuższego czasu nikt nie zaglądał w to ponure miejsce :p Oczywiście, jak to w piwnicy... kurz, brud ... jednym słowem ble! No ale stwierdziłam, że nie po to schodziłam do piwnicy, żeby stwierdzić że jest brudno... !? Postanowiłam troszkę tam uporządkować... tu jakieś resztki płytek po remoncie, to jakieś niedobitki farb, klejów, zapraw itp. A w najciemniejszym kącie jakaś baaardzo zakurzona siatka. Ciężka! Dzwoni jak się nią porusza. Otwieram i nie dowierzam temu co widzę! Pochowałam więc te wszystkie niedobitki o szpargałki z powrotem i zabrałam moją dzwoniącą siatkę do domu. Jak się okazało zawartość tej siatki to komplet składający się z aż z 21 części do kuchni. Choć nie jest to porcelana, tylko porcelit, to muszę przyznać, że i tak dobrze wszystko wytrzymało! Na niektórych elementach widać już oznaki czasu, pęknięcia czy zadrapania, ale nie są one na tyle rażące czy widoczne, żeby psuło całkowity efekt. 
Co zatem wchodzi w skład tego kompletu? Ano jest tam:
6 szt. małych pojemniczków na przyprawy: pieprz, papryka, kminek, imbir, goździki, cynamon
6 szt. dużych pojemników na cukier, kawę, kaszę, ryż, grysik, makaron
6 szt. różnej wielkości dzbanuszków największy wielkości dużego pojemnika a najmniejszy małego pojemniczka
2 butelki - do oliwy o octu
solniczka do zawieszenia na ścianie


Komplecik był własnością mojej prababci ! Więc ma dla mnie już teraz olbrzymią wartość sentymentalną! Można zatem stwierdzić, że rzecz ta liczy sobie ponad 100 lat ! To dopiero szmat czasu..! I jak to porównać do dzisiejszego made in China ?! ;)

No więc musiałam się z wami pochwalić tą radosną nowiną :) Nie omieszkałam zostawić jej jedynie dla siebie. Komplet już wyszorowany na wszystkie możliwe sposoby i szuka zastosowania w mojej kuchni :) Bo jak się okazało, moja kuchnia obdarzyła nowy komplecik wielką sympatią! Wiecie... to chyba Opatrzność czuwała, że kuchnię urządziłam w niebieskim i brązie! Teraz komplet pasuje tam idealnie! A z niebieskim korkiem na ścianie prezentuje się moim zdaniem rewelacyjnie!

P.S. Dzisiaj zostały nadane dwie paczuszki dla Ani i Kasi :) Mam nadzieję, że dojdą niebawem! Wówczas  będę mogła pokazać wam, co owe A&K ode mnie otrzymały :)

P.S.2  W kolejnych postach opiszę również relację z użytkowania nowych mediów, które otrzymałam do przetestowania! A jest co opisywać! Będzie się działo :) 

Zapraszam! :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...