Menu

00

Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje Szezlączka - rękodzieło, pomysły, inspiracje

wtorek, 10 grudnia 2013

Mydełko handmade

Ojjj! Jak ja mogłam zapomnieć pochwalić się wam moją nowością! Tyle się dzieje ostatnio, że zwyczajnie o tym wszystkim zapomniałam. Muszę wam powiedzieć, że od jakiegoś czasu choruję na nową chorobę o nazwie - MYDŁO! :) Zupełnym przypadkiem weszłam kiedyś na bloga Cat's Little Corner na którym dziewuszka w bardzo przejrzysty sposób pokazuje jak zrobić własne cudowne mydełka! Postanowiłam spróbować i ja :) Niestety w Poznaniu nie mogłam znaleźć żadnego sklepu z przydasiejkami do jego wykonania, więc skazana byłam na allegro. Zamówiłam więc 1 kg bazy mydlanej, 2 barwniki (zielony i czerwony) + 2 ekstrakty zapachowe: jabłko z cynamonem i malina z wanilią. Mydełka mają wielkość kostek lodu, bo tylko takie foremki miałam w domu :) Ale cieszę się, że nie są większe, bo przynajmniej jest ich dużo a frajda jeszcze większa! :) Na koniec powiem tylko, że nie są to moje ostatnie próby mydlane :) Będzie tego więcej! Naprawdę polecam tym co nie próbowali, bo idzie zrobić z tego fantastyczne rzeczy :) Mam nadzieję, że gwiazdor w tym roku będzie łaskawy i podaruje mi jakieś fajne foremki do mydła :) A tymczasem podziwiajcie :) Powiem nieskromnie ^^, że jestem z nich dumna! ;p

niedziela, 8 grudnia 2013

Targi Rękodzieła w Poznaniu

Wczorajsza pogoda, zważywszy na nieznośnego Ksewerego spisała się na medal! Toteż postanowiłam nie zwlekać i pojechać na targi rękodziła :) No i dobrze zrobiłam, bo takie śliczności niektórzy pokazywali, że szkoda gadać! Normalnie brakowało mi słów! Postanowiłam też moją matulę wyciągnąć na "spacer" i nie mogła się napatrzeć na te wszystkie śliczności! :) Z resztą co ja wam będę gadać! Sami zobaczcie :) Niektóre zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości za co bardzo przepraszam, ale były robione w pośpiechu... ludzi tam co nie miara i co chwilę ktoś wchodził mi w obiektyw...

Dekoracje świąteczne
Zawieszka z suszonych owoców i biżuteria ze sznurka
Bombki
Ceramika
Ręcznie rzeźbione świece i cudowne stroiki na świecach
Frywolitka
Prześliczna, ręcznie malowana ceramika! Cudo!

środa, 4 grudnia 2013

Przestroga!

No i masz! Ale jestem zła... ;/ Wyobraźcie sobie, że skończyła mi się farba biała i ecru jednocześnie! No więc postanowiłam, że tym razem kupię ją w jakimś markecie budowlanym. Jak zobaczyłam tę masę kolorów na półkach to o bożym świecie zapomniałam i w końcu zabrałam pierwszą lepszą i najtańszą: białą i kość słoniową. Na puszcze pisało do drewna i metalu, więc pomyślałam sobie - SUPER! Będzie uniewersalna.... ale do czasu. Już jak ją otworzyłam to coś mi się nie podobało... ta konsystencja i zapach... jakiś taki nietypowy dla tego typu farb...  ?!
No ale myślę sobie - widocznie jakaś nowa technologia. Dopiero się zdenerwowałam, jak się cała tą farbą umaziałam i to ustrojstwo nie chciało zejść pod ciepłą wodą! Bo musicie wiedzieć, że ja nie lubię pracować w rękawiczkach. Wolę gołymi rękami pracować, bo mam wtedy lepsze wyczucie. Więc jak zaczęłam myć pędzle, to logicznym że farba mnie umaziała. 

Dopiero wtedy (W KOŃCU!!!) przeczytałam ulotkę, a tam JAK WÓŁ pisze EMULSJA ALKIDOWA!!! 

No pięknie... teraz to dopiero nawywijałam... a rozpuszczalnika w domu brak! Ale szorowałam szczotką z dużą ilością mydła i ze skóry w końcu zeszło. Zostało tylko troszkę na paznokciach, ale to mam nadzieję po kilku myciach też zejdzie. 

Dlatego przestrzegam was, żebyście:
1. czytali ulotki na opakowaniach!  ;)
2. pamiętali, że FARBA ALKIDOWA, to nie to samo, co AKRYLOWA !!!

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Wyniki Mysiowego Rozdania!

Orkiestra grać! 
Toż to dzisiaj wielki dzień, 
kiedy o wynikach losowania 
wszyscy dowiedzą się!

Gorąco wszystkim dziękuję za uczestnictwo! Swoimi pomysłami daliście mi taką masę inspiracji, że sobie nie wyobrażacie :) Wasze propozycje na 12 myszek (tudzież szczórków) to m.in.:
  • okładki na albumy, segregatory
  • decoupage na materiale, wieczkach szkatułek, meblach, papierowej wiklinie
  • obrazy, fototapety, kalendarze, puzzle
  • książki, komiks 
A zwycięzcą Mysiwego Rozdania zostaje ....

werbelki już grają...

właścicielka tego bloga, której pomysł na 12 myszek przypadł mi do gustu najbardziej, a mianowicie jest nim... mysiowa pościel! Pomysł bardzo intrygujący dla mnie, ale nie omieszkam go nie wypróbować, bo przyznam, że TAKA  pościel byłaby chyba moją ulubioną!

Serdecznie gratuluję i proszę zwyciężczynię o kontakt, żebym wiedziała, gdzie mam wysłać nagrodę.

niedziela, 24 listopada 2013

Świeczki and a Happy New Year !

Tak tak! To nie żart :) W minioną sobotę prawie niezauważalnie pyknął mi roczek z wami :) Rok wspaniałych przeżyć, inspiracji, znajomości, zabaw, konkursów, spełnionych i niespełnionych marzeń, nowych doświadczeń i zmian ...

Podsumowania nie będzie :) Zrobię to na koniec roku kalendarzowego :) Ale muszę powiedzieć, że ta szaleńcza myśl, która skłoniła mnie rok temu do założenia bloga wcale nie była taka zła. Wręcz przeciwnie! Nie umiem sobie wyobrazić ile rzeczy przeleciałoby mi koło nosa, gdyby nie blog. To jak pamiętnik z masą rzeczy, które kocham!

Ale dość tych sentymentów! :p W ostatnim czasie zrobiłam kolejne dwie świeczki :) Pytaliście mnie, czego używałam do dekupażowania świec. To jest najzwykleszy klej (medium) do świec. Jakikolwiek kupicie w sklepie będzie dobry ;) Ja wybrałam najmniejszy, bo są to moje początki i nie wiedziałam, czy mi się to spodoba. Ale oświadczam, że spodobało się i będzie tego więcej! A tymczasem co raz bliżej święta :) Więc i przygotowań czas zacząć :)



Przypominam też, że jeszcze tylko przez 6 dni trwa moja Mysiowa rozdawajka :) Info w pasku bocznym :)

niedziela, 10 listopada 2013

Wanienne panny L&L - 3

W końcu wzięłam się do roboty! :) Połowa za mną :) Ludmiłka rośnie w oczach :) Bardzo fajnie się ją haftuje. Już się nie mogę doczekać efektu końcowego :) Zmieniłam troszkę kolorystykę w oryginale wg wzoru Lidmilka jest blondynką. Ale stwierdziłam, że wtedy będzie za dużo żółtego ;) I postanowiłam zrobić ja szatynką ;)

Zmieniłam też koncepcję jeśli chodzi o korale. Pierwotnie chciałam zrobić tam koraliki, ale z racji ich braku postanowiłam zwiększyć grubość nitki, przez co stały się one bardziej wypukłe :)




Lampion jesienny

Jakiś czas temu zakupiłam dosyć duży kielich z myślą, że kiedyś ozdobię go w motywy świąteczne :) A tymczasem... wczoraj znalazłam prześliczną świeczkę w perłowych odcieniach :) I od razu jak wróciłam zabrałam się do pracy :) Kamyszki kupione kiedyś w Pepco za 4 zł :) Szyszka, dekoracyjne szkiełka i inne przydasiejki chomikowne przeze mnie w wiadomym celu z myślą, że "może kiedyś się przyda" :) 

No i tak powstał lampion jesienny :)


sobota, 2 listopada 2013

Mydełka decoupage

Ostatnio jestem tak zakręcona, że nie zauważyłam iż mój ostatni post był magicznym 100-nym postem! Niedługo też zabije zegar na pierwszy roczek z wami :) Nawet nie wiem, kiedy to zleciało. A ile rzeczy się wydarzyło od tego czasu?! Dopiero teraz, tzn. od momentu kiedy zaczęłam przygodę z blogiem, uzmysłowiłam sobie ile rzeczy przez ten rok się zmieniło, ile się wydarzyło w moim życiu itd. I powiem szczerze, że cieszę się, że zaczęłam to zauważać! Wcześniej nie zwracałam uwagi na te sprawy ;p

... czy ja się już starzeję ?! O NIEEEEE.... !?
Jeszcze za czasów studenckich wszyscy mówili mi, że "jesteś jeszcze młoda, masz czas..."

Ledwo poszłam do pracy to już w przeciągu pierwszego tygodnia powiedzieli mi: "no przecież już nie jesteś taka młoda..." 
no i zrobiło mi się smutno :p bo w sumie dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że powoli człowiek się starzeje i czas gra na jego niekorzyść...

^^

No ale do rzeczy :) Zebrało mi się na sentymenty, ale to chyba specyfika tych minionych świąt tak działa na mnie.  Przejdźmy więc do konkretów! :p Przedstawiam moje pierwsze dekupażowe mydełka :) Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale aparat mi coś szwankuje ostatnio i nie potrafi ogarnąć moich usilnych próśb i chęci! Ale obiecał mi poprawę ;p 
Spodobała mi się dekupażowa zabawa z mydełkami i z racji zbliżającego się grudnia, chyba dołożę je do prezentów! Moim marzeniem jest też zrobienie własnych mydełek na prezenty świąteczne, no ale to okaże się w praniu, czy uda mi się skompletować wszystkie potrzebne do tego wspaniałości :)


Tymczasem muszę się wam pochwalić, że w minionym czasie wygrałam 3 Candy! Tak to jest, że jak się nie dzieje nic, to nic. A jak się zaczyna coś dziać, to od razu wszystko na raz :) Więc jednego dnia wygrałam jednocześnie 2 zabawy, a kilka tygodni później kolejną :) Choć prezenty jeszcze do mnie nie dotarły (i nie mogę się ich doczekać), to powiem wam że są superowe!  
A co wygrałam? zobaczcie sami:
  1. Wygrałam coś tam w Bombonierce :) Rewelacyjny blog! Rewelacyjne rękodzieł! Cudo ! 
  2. Wygrałam bon w zabawie Celtic Faeries. Dziewczę robi prześliczne hafty! 
  3. Wygrałam drewniany napis DOM w Wood Art Drewutnia. Zawsze o takim marzyłam! Wiem, że go zdekupażuję, ale zanim to zrobię któregoś razu zastanowimy się wspólnie jak go ozdobić :)

niedziela, 27 października 2013

Świeczka

Wróciłam! :) Od jutra znów zaczynam stary kierat, ale wspomnienia pozostaną! Działo się dużo... oj bardzo! Chiny... hmmm w dwóch słowach nie da się tego określić, ale z takich rzeczy najbardziej rzucających się w oczy, to przede wszystkim: REŻIM !! (bezwzględna dyktatura, do której my - mieszkańcy Europy raczej nie nawykliśmy). O kulturze nie piszę, bo wiadomo że inna niż u nas ;)

Troszkę wspomnień: 


No i jedna z pamiątek (ale dla mnie najcenniejsza z tego wyjazdu):



Ale żeby nie było, przed wyjazdem zrobiłam już pierwociny świątecznych prezentów! :) Nie zdążyłam się tym pochwalić przed wyjazdem, dlatego robię to teraz :) Świeczka wykonana techniką decoupage. Nawiasem mówiąc moja pierwsza, ale nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby jej nie zrobić. I co sądzicie?



Przypominam, że jeszcze przez miesiąc trwa Mysiowe Rozdanie :) Serdecznie zapraszam!

sobota, 12 października 2013

Wieniec różany

Uwierzycie, że wczoraj po raz pierwszy od czasów podstawówki plotłam wianek ?! A jednak! Nie będę przedłużać więci pochwalę się tym, co udało mi się wydziergać :) Róże z liści klonu, troszkę zasuszonych łodyżek kwiatowych (nie wiem co to :p) i troszkę jodły. Sam wianek upleciony z gałązek wierzby płaczącej. Z tym ostatnim to był kłopot, żeby znaleźć taką, której witki rosną na tyle nisko, co by się je ściąć dało ! Nie wiedzieć czemu ekipa sprzątająca osiedla ubiegała mnie za każdym razem, kiedy cokolwiek zdążyłam zdziałać :) No ale koniec końców udało się :)


Informuję również, że w najbliższym czasie wyjeżdżam na upragniony i zasłużony URLOP ! Nie będzie mnie 10 dni, ale po powrocie obiecuję choć troszkę podzielić się z wami moimi zdobyczami z wyjazdu ;) Mam nadzieję, że tam gdzie pojadę, zdobędę trochę przydasiejek, dzięki czemu będę mogła ogłosić kolejne Candy :)

Nawiasem mówiąc przypominam o mojej zabawie - Mysiowe Rozdanie :)

niedziela, 6 października 2013

Haft cieniowany - kurs

W końcu jestem! Ostatni tydzień był dla mnie tak wariacki, że innym słowem się tego opisać nie da! Na początku muszę wam się pochwalić, że dostałam pracę i przez to brakuje mi czasu na dosłownie wszystko. Kiedy już wrócę do domu zaczyna się robić szaro, ponuro, a czasami wręcz ciemno, przez co nie chce mi się zabierać za nic do pracy ;/ Muszę się troszkę przestawić, a to zajmie chyba trochę czasu. Mam nadzieję, że nie za długo, bo przecież muszę wam pokazać na czym stanęłam w ostatnim czasie i jakie postępy są w tym wszystkim :)

Po drugie wczoraj odbyła się wielka uroczystość: Jubileusz 40-lecia Zespołu Pieśni i Tańca POLIGRODZIANIE. Pierwsza fotorelacja na stronie Głosu Wielkopolskiego > tutaj < Masa przygotowań, prób, kreacje, ale udało się :) Zespół spisał się na medal! 

No ale żeby was nie przynudzać nowościami z życia, to pokażę wam kurs znaleziony w sieci na haft cieniowany! Bardzo przejrzyście pokazane co, jak się robi. Niestety po angielsku, ale z obrazków da się odczytać sposób wykonawstwa tej techniki. Zapraszam:

środa, 25 września 2013

Szkatułka na wino

25 urodziny - równe ćwierć wieku! Okazja nadzwyczajna :) Więc i prezent musi być wyjątkowy :) Dla mojej koleżanki Ilony zw. Yelonkiem postanowiliśmy z moim M. zrobić taki oto prezent :) znaczy ja zrobiłam a mój M. kupi zawartość :)



Nie zdążyłam zrobić zdjęcia całej szkatułki, bo w pośpiechu o tym zapomniałam :( ale zrobiłam fotki wieczka i gdzieś udało się pstryknąć pozostałą część opakowania. Wieczko zdekupażowałam w winogrono i naniosłam transfer przy użyciu medium transferowego Cadence. Pierwszy raz robiłam transfer z użyciem tego typu preparatu i jestem bardzo zadowolona z efektu. Na pewno wykorzystam go jeszcze nie raz. Choć do tego zegara miałam w sumie 4 podejścia (w tym 3 nieudane).

Pozostałą część wybejcowałam w kolorze kasztanowym.

Candy Candy Candy !!! :) pamiętacie? >>> klik!

Róże z liści klonu

Gdzieś niedaleko, na pewnym osiedlu, na rozdrożu kilku ścieżek nieopodal latarenki, jesienią, rosło sobie drzewko. Nie było duże, można powiedzieć, że całkiem młode, bo dosyć niskie i niepozorne wśród pozostałych okazów. Ludzie przechodzili obok niego obojętnie, z wyjątkiem pewnej szalonej dziewczynki, która widziała w nim coś, czego nie potrafili dostrzec inni. Skarbem tego drzewka były liście we wszystkich odcieniach jesieni: czerwieni, zieleni, żółci, brązu. Dziewczynka nie mogła się oprzeć i pewnego wieczora poszła pod drzewko, ale że był z niej mały kurdupelek, to też jej plan spasł na niczym. Poprosiła o pomoc pewnego chłopca, który do rodów kurdupli na szczęście nie należał i wnet dla swej dziewczynki drzewko z liści... ciach! ciach!... oskubał! :) Wróciwszy do domu liście szybko do koszyczka trafiły. Ale że dziewczynka jest strasznie niecierpliwa, to też od razu zabrała się do pracy i z liści róże zmajstrowała. Noc jednak była blisko i zmęczenie bądź co bądź dało się we znaki. Pracę więc przerwała i do łóżka powędrowała... ale sen niespokojny mieć będzie, bo w pomysłów z tych liści ma bez liku! I jak zasnąć... !?

Morał z tej bajki jest taki: nie chodzić na spacery, kiedy księżyc wstaje z bety!




niedziela, 22 września 2013

Wieszak retro

Niewielki wieszaczek w stylu retro z motywem aniołków z trzema zawieszkami na klucze czy inne przydasiejki wykonany na prezent dla pewnej przemiłej osóbki :)



Zakochałam się ostatnio w bielach i szarościach! Ale jednocześnie cieszę się, że dziś I dzień kalendarzowej jesieni! Kocham jesień za te kolory, szkoda tylko, że pogoda nie dopisuje jak trzeba... ale już z utęsknieniem wyczekuję nieco cieplejszych dni, bo muszę się wybrać na spacer w poszukiwaniu liści i witek wierzby :)

Kochani! Na Candy zapisuje się co raz to więcej osób! Kto jeszcze nie spróbował swoich sił to gorąco zachęcam do udziału w zabawie :) => klik

wtorek, 17 września 2013

Kochani! 

Mam zaszczyt zaprosić Was wszystkich bardzo gorąco 
na nasze pierwsze w tym sezonie 
Warsztaty Rękodzielni Artystycznej DArteo!



Ze względu na zbliżające się święto Wszystkich Świętych oraz Dzień Zadusznych, wielu z nas, jak co roku myśli o nietuzinkowej ozdobie miejsc pamięci naszych bliskich. 
Zachęcam więc do udziału wszystkich mieszkańców Poznania 
i okolic w warsztatach. 
Gwarantuję świetną zabawę i masę inspiracji!

Regulamin warsztatów dostępny jest tutaj: klik.

P.S. - Przypominam o moim Candy - klik :) Będzie do zgarnięcia kilka bardzo fajnych upominków :) Myślę, że jeden z nich pokażę już niedługo na blogu :)
P.S.2 - Coś mi się pokiełbasiło formatowanie na blogu :( Czy ktoś wie może jak to naprawić?!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...